Euro Renoma - to Twój prestiż i wyróżnienie. Europejski Rejestr Renomowanych przedsiębiorstw, firm, instytucji, urzędów, banków, placówek oświatowych, służby zdrowia, instytucji publicznych i organizacji.
certyfikat eurorenoma

Ostatnio

dołączyli

F H U AMJM - Andrzej Żelazko - Klimatyzacja Mobilna - Żelazko Auto-Serwis działający w branży Transport, dołączył do programu Euro Renoma i otrzymał certyfikat o nr.: ANC 14723

przeczytaj więcej

IM Iwańscy działający w branży Budownictwo, dołączył do programu Euro Renoma i otrzymał certyfikat o nr.: ANC 14714

przeczytaj więcej

Firma Usługowo - Budowlana FIL - BUD - Zbigniew Ziarkowski działający w branży Budownictwo, dołączył do programu Euro Renoma i otrzymał certyfikat o nr.: ANC 14713

przeczytaj więcej

Napisz

do nas






W celu weryfikacji nadawcy prosimy o przepisanie poniższego kodu w puste miejsce i zaakceptowanie go przyciskiem Wyślij.

 

Close

Gmina Czerwin

Certyfikat:

ANC 12790

ważny do: 03 Styczeń 2018 r.

branża: Samorządy terytorialne

województwo: mazowieckie

data wpisu do rejestru: 30 listopada 2012

zamawiający: Ryszard Gocłowski

miejscowość: Czerwin

kod: 07-407

ulica: Plac Tysiąclecia 1

fax: 297619217

telefon: 297614585

www: www.czerwin.pl

NIP: 7582349619

REGON: 550668210

e-mail: gmina@czerwin.pl


Pokaż certyfikat


Opis działalności firmy:

 


 

Urząd Gminy Czerwin

czynny od poniedziałku do piątku w godz. 7.30 do 15.30

Adres: Plac Tysiąclecia 1, 07-407 Czerwin

 

Telefon 29 761-45-67
  29 761-45-85
  29 761-45-92
  29 761-45-93
  29 761-48-87
Fax 
29 761-92-17

 

WWW   www.czerwin.pl    Email   gmina@czerwin.pl

Redaktor BIP

Numer konta: 08 8922 0009 0000 0101 2000 0010

 

Gmina Czerwin – gmina wiejska w województwie mazowieckim, w powiecie ostrołęckim. W latach 1975-1998 gmina położona była w województwie ostrołęckim.

Siedziba gminy to Czerwin. Wójtem gminy jest Ryszard Gocłowski.

Według danych z 30 czerwca 2004[1] gminę zamieszkiwały 5342 osoby.

Gmina Czerwin to gmina wiejska położona w województwie mazowieckim, w powiecie ostrołęckim nad rzeką Orz. W latach 1975-1998 gmina położona była w województwie ostrołęckim.
Gmina stanowi 8,15% powierzchni powiatu.
 
Powierzchnia: 171 km2, w tym:
  • użytki rolne: 77,2%
  • lasy: 15,6%
Ludność: 5520, w tym:
  • mężczyźni: 2800

Powiat ostrołęcki

Do atrakcji turystycznych z pewnością wartych zobaczenia zaliczyć można:
 
  • barokowy kościół pw. Śiętej Trójcy z 1777r. w Czerwinie
  • neogotycka kaplica grobowa Andlauerów z 1890r. w Czerwinie,
  • bramy cmentarne z 1854 i 1890r. w Czerwinie,
  • dwór z XVIII/XIX w. w Czerwinie,
  • średniowieczne grodzisko w Grodzisku i pozostałości parku podworskiego z XIXw.,
  • starożytny kurhan z I w. p.n.e. w Wojszach,
  • barokowy kościół z 1791r. w Piskach,
  • ruiny murowanego wiatraka holenderskiego z 1933r. w Gosterach

 

W księstwie mazowieckim

 

  
             Z zachowanego odpisu lokacji wynika, iż wieś została założona przez Kajmów z Niestępowa, co miało miejsce 30 czerwca 1389 roku. Bracia Mikołaj, Jakub, Dobiesław i Maciej Kajmowie przekazali wówczas księciu mazowieckiemu Januszowi I dziewięć łanów ziemi we wsi Niestępowo, w dystrykcie zakroczymskim, a w zamian uzyskali od niego osiemnaście miar chełmińskich ziemi. W skład nadania wchodziły bory, wody, barcie i inne dochody. Przekazane dobra znajdowały się w książęcej dziedzinie o nazwie Czerwino wchodzącej w skład dystryktu różańskiego w księstwie mazowieckim. Była to zamiana gruntu rycerskiego na książęcy. Kajmowie otrzymali więcej ziemi, niż przekazali władcy, ale musieli ją zagospodarować. Dobra te otrzymali na wieczne czasy z możliwością ich sprzedaży lub dzierżawy . W nadanych im włościach mieli prawo nakładać na poddanych małe i duże kary sądowe. Od nazwy dziedziny książęcej wieś otrzymała nazwę Czerwin. Z zachowanego odpisu dokumentu wynika także, iż książę mazowiecki Janusz I ponownie potwierdził Kajmom prawa rycerskie. W przypadku wojny byli zobowiązani stawać zbrojnie u boku mazowieckiego władcy. Tak też się stało podczas wielkiej wojny jaką Polska toczyła z Zakonem Krzyżackim w 1410 roku. Jeden z przedstawicieli rodu Jakub Czerwiński z Czerwina walczył w chorągwi mazowieckiej księcia Janusza. Należał do załogi zdobytego na Krzyżakach zamku w Ostródzie, a po odbiciu warowni przez Krzyżaków dostał się do ich niewoli.
            Założona przez Kajmów osada szybko się rozwijała. Wzrost liczby ludności sprawił, iż pojawiła się pilna potrzeba zabezpieczenia potrzeb duchowych mieszkańców. Około 1428 roku wzniesiono w Czerwinie pierwszy kościół konstrukcji drewnianej. Wzrost liczby ludności w osadzie i okolicy spowodował zainteresowanie ze strony prowincjonalnych władz kościelnych w Płocku, które wyznaczyły ją na siedzibę parafii. W dniu 8 sierpnia 1442 roku biskup płocki Paweł Giżycki zakreślił jej granice, a w 1464 roku biskup płocki Ścibor potwierdził ten przywilej.
            Dziedzice Czerwina i okolic ofiarowywali probostwu czerwińskiemu ziemie. W wyniku ugody z 1500 roku między plebanem czerwińskim Janem z Karniewa a dziedzicem wsi Czerwin Borutą kościół w Czerwinie powiększył dobra ziemskie. Miejscowy dziedzic zobowiązał się przekazać parafii włókę ziemi pod wsią Grodzisk, która składała się z trzech pól.
            Przyrost ludności w parafii czerwińskiej oraz oddalenie niektórych wsi od Czerwina stało się powodem wydzielenia w 1510 roku przez władze kościelne w Płocku części wsi i utworzenia nowej parafii w Jelonkach.
            Zamożne rycerstwo z Czerwina i okolic posyłało swoich synów na Akademię Krakowską. W XV wieku studentem tej szacownej uczelni znanej w kraju i za granicą był Maciej z Czerwina. Oprócz niego w Krakowie studiowała młodzież z innych wsi wchodzących w skład parafii czerwińskiej, co świadczy, iż miejscowi właściciele ziemscy przywiązywali dużą wagę do wykształcenia synów.
            Na początku XVI wieku Czerwin był ważnym w okolicy centrum życia administracyjnego, gospodarczego, religijnego i kulturalnego. We wsi znajdował się kościół, a przy nim szkoła parafialna, do której uczęszczała młodzież z pobliskich wsi. Była tu karczma, do której zaglądali mieszkańcy parafii oraz podróżni udający się do Ostrowi i Ostrołęki. Swoje zakłady mieli nieliczni rzemieślnicy.
 
Czasy Królestwa Polskiego

            Po wcieleniu Mazowsza do Korony nastąpił dalszy rozwój Czerwina. W XVI wieku osada otrzymała przywilej na organizowanie jarmarków. Duże zasługi w tym względzie miała rodzina Czerwińskich herbu Lubicz. Jeden z dziedziców Piotr Czerwiński był sędzią ziemskim ostrowskim. Wydany przywilej na jarmarki świadczy o wzroście znaczenia osady jako ośrodka życia gospodarczego w okolicy.
            Na początku XVII wieku wieś należała do wojskiego łomżyńskiego Jakuba Grodzickiego. W 1606 roku przekazał miejscowej parafii dwa łany ziemi na Zaorzu. Trzy lata później zmarł. Pozostał po nim marmurowy nagrobek w czerwińskiej świątyni. Przez wieki okoliczna ludność utożsamiała postać na nagrobku z legendarnym rycerzem Nierodem, który za życia ogłosił się nieśmiertelnym. Król nie mogąc dalej tolerować jego czynów wysłał wojsko, które osaczyło rycerza w zameczku pośród moczarów. Nie chcąc się dostać w ręce sprawiedliwości zamknął się w wieży i zmarł z głodu.
            Przeprowadzona w 1609 roku wizytacja kościoła w Czerwinie wspomina o pewnych „kwestiach moralnych” w parafii. W związku z tym faktem wymienia się Jakuba Grodzickiego i Stanisława Aksamitowskiego. Nazwiska trzeciego szlachcica dokumenty nie podają. Być może był to legendarny Nierod?
            W 1609 roku Czerwin był siedzibą parafii. Pod lasem znajdował się dwór, zaś nad rzeką Orz kościół (częściowo murowany). We wsi funkcjonowała szkoła przykościelna, do której uczęszczała okoliczna młodzież.
            Po śmierci Jakuba Grodzickiego właścicielem Czerwina został jego syn Piotr Jakub Grodzicki. Za życia dostąpił wysokich zaszczytów. Był podkomorzym różańskim i starostą ostrowskim. W latach 1620, 1623, 1638, 1640, 1642 oraz 1645 zasiadał w Izbie Poselskiej. Na sejmach wybrano go komisarzem ds. zapłaty wojsku oraz komisarzem ds. spraw granicznych z Prusami. W 1644 roku został deputatem do Trybunału Koronnego. Jako sprzymierzeniec króla Jana Kazimierza otrzymał kasztelanię zakroczymską. Jego córka Potencja wyszła za mąż za wojewodę płockiego Janusza Wessla. Poprzez to małżeństwo Wessel stał się dziedzicem Czerwina. Za życia był on chorążym nadwornym koronnym, posłem na sejm, a także podczaszym koronnym i komisarzem ds. traktatów pokojowych z Rosją.
            Podczas najazdu szwedzkiego wiele zagród zostało zniszczonych w parafii czerwińskiej. W 1663 roku w Czerwinie mieszkało około 40 osób. Henryk Sienkiewicz umieścił Czerwin na kartach powieści historycznej „Potop”. W walce ze Szwedami brali udział mieszkańcy parafii czerwińskiej, a wśród nich dziedzic Czerwina Janusz Wessel oraz Tomasz Gocłowski ze wsi Gocły. Tomasz Gocłowski uwieczniony w „Potopie” Henryka Sienkiewicza był fundatorem murowanej kaplicy pod wezwaniem Świętego Krzyża w Czerwinie oraz kościoła i klasztoru bernardyńskiego w pobliskiej Ostrołęce.
            Na początku XVIII wieku dziedzicem Czerwina był starosta różański, makowski i ostrowski Stanisław Wessel. Był to człowiek szlachetnego serca. Brał udział w wojnach jakie toczyła Rzeczypospolita z sąsiadami. Uczestniczył w odsieczy wiedeńskiej u boku króla Jana III Sobieskiego. W czasie pobytu w Austrii poznał przyszłą żonę Marię Barbarę de Staremberg, która była synowicą komendanta wiedeńskiego.
            Dotkliwym ciosem dla Czerwina i parafii okazała się wojna północna toczona w latach 1700-1721. Z kroniki klasztoru pobernardyńskiego wiemy, że w 1710 roku w Ostrołęce i w jej pobliżu panowało morowe powietrze. Wsie opustoszały, a pola nie były uprawiane. Oddziały szwedzkie maszerując wzdłuż i wszerz powiatu ostrowskiego i ostrołęckiego rabowały kościoły i plebanie. W pobliskich Piskach Szwedzi powybijali okna na plebanii.
 W 1711 roku w Czerwinie znajdowała się świątynia w dwóch częściach murowana i w jednej drewniana. W połowie pokryta gontami, a w pozostałej części wymagała naprawy. Znajdowała się także murowana kaplica przy kościele. Prawdopodobnie we wsi doszło do wybuchu pożaru, którego sprawcami mogły być przechodzące wojska. Świadczą o tym nowe budynki wystawione w Czerwinie (wymienione w wizytacji w 1711 roku). Mówi się o nowej plebanii, browarze, piekarni, spichlerzu, stajni i stodole wchodzących w skład dóbr plebańskich. We wsi były też stare budynki wchodzące w skład probostwa: szkoła, szpital dla ubogich, dom dla organisty, stajnie i chlewy.
            Z panowania króla Augusta III Sasa Czerwin wchodził w skład powiatu ostrowskiego i należał do województwa mazowieckiego, a jego właścicielem był Teodor Wessel. Dziedzic należał do osób, które dostąpiły wysokich zaszczytów w Rzeczypospolitej. Piastując między innymi urząd podskarbiego wielkiego koronnego wprowadził uniwersałem z 1766 roku nowy system pieniężny w kraju. Teodor Wessel był także wojewodą łęczyckim oraz generałem adiutantem kawalerii. Brał udział w konfederacji barskiej. Był kawalerem Orła Białego i Świętego Stanisława. W 1764 roku zawarł z plebanem czerwińskim ugodę, w wyniku której probostwo otrzymało 4 pola na Zaorzu i zezwolenie na wolny wyrąb drzewa w czerwińskich lasach.
            Ważną datą w historii Czerwina i tutejszej parafii był rok 1772. Ojciec Święty Klemens XIV udzielił parafii czerwińskiej odpustu na Świętą Trójcę. Wydał też przywileje duchowne Bractwu Świętej Trójcy w Czerwinie celem rozpowszechniania pobożności eucharystycznej. W skład bractwa wchodziły kobiety i mężczyźni. Bractwo miało oddawać za pośrednictwem modlitwy cześć sakramentowi w dni świąteczne i niedziele.
            Po Teodorze Wesslu właścicielem Czerwina został Józef Celiński oraz jego małżonka Marianna (siostra cioteczna prymasa Ostrowskiego). Nowy dziedzic był podczaszym czernichowskim, ministrem króla Stanisław Leszczyńskiego, plenipotentem podskarbiego wielkiego koronnego Ossolińskiego, superintendentem ceł na Mazowszu i Kujawach oraz pełnomocnikiem francuskiej królowej Marii z Leszczyńskich. W 1774 roku zapisał pięć tysięcy złotych polskich na rzecz kościoła w Czerwinie oraz przeznaczył tysiąc złotych dla nauczyciela szkoły w Czerwinie. Staraniem Celińskich wzniesiony został murowany kościół we wsi.
            Kolejnym właścicielem Czerwina została córka Marianny Celińskiej z pierwszego małżeństwa Teresa Laskowska. Po zawarciu małżeństwa z Lasockim została kasztelanową gostyńską i wojewodziną ciechanowską. Teresa Lasocka miała córkę Izabellę, którą poślubił w 1789 roku Ogiński. Następnym dziedzicem Czerwina został łowczy różański Józef Klicki.
 
Lata zaborów
 
            Po trzecim rozbiorze Polski Czerwin i okolice weszły w skład zaboru pruskiego i przez krótki okres czasu stanowiły część tzw. „Prus Nowowschodnich”. Na początku 1807 roku osada i okolice zostały zajęte przez wojska francuskie. Oddziały 3. korpusu i 5. dywizji dragonów toczyły ustawiczne boje z podjazdami carskich oddziałów. W obliczu ciągłych utarczek z nacierającymi od południa i wschodu oddziałami carskimi Francuzi zostawili w Czerwinie i pobliskich okolicach batalion 33 pułku. Obce wojska dokonywały aktów świętokradztwa. W czasie pobytu w Czerwinie używały sprzęt kościelny do palenia ognisk. Wojska francuskie rabowały cenne wota z obrazów w ołtarzu kościoła. Wycofujące się zaś oddziały carskie spaliły zabudowania plebańskie.
            Po utworzeniu Księstwa Warszawskiego w 1807 roku Czerwin wszedł w skład departamentu płockiego. Należał do powiatu ostrołęckiego. Na terenie osady przebywała spora grupa rzemieślników polskich. We wsi mieszkali również Żydzi: czapnik, szkolnik, piernikarz, szklarz, garbarz, cyrulik, kramarz.
      W latach 1815-1830 Czerwin wchodził w skład guberni płockiej, obwodu i powiatu ostrołęckiego. Dziedzicem był cześnik różański Stanisław Klicki. Na stałe mieszkał w Warszawie, a w majątku bywał gościnnie.
W 1827 roku wieś liczyła 21 domów, w których mieszkało 238 osób. Na terenie folwarku czerwińskiego funkcjonowała cegielnia. Pod nieobecność dziedzica majątkiem składającym się z Czerwina, Grodziska, Styląg, Zaorza, Aksamitów i Trojan zarządzał Feliks Boguski ze wsi Jarnuty koło Śniadowa. Był on komisarzem dóbr grodziskich, jego córka Bronisława Boguska była matką dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla Marii Skłodowskiej-Curie oraz babką noblistki Ireny Joliot -  Curie.
            Przed wybuchem powstania listopadowego Czerwin słynął w okolicy z jarmarków. Zjeżdżali na nie tłumnie mieszkańcy pobliskich wiosek oraz handlarze z odległych stron. W świetle dokumentów na jarmarki w 1829 roku przybywało od 2 do 3 tysięcy osób.
            W 1830 roku wybuchło powstanie listopadowe. W następnym roku miała miejsce słynna wyprawa na rozlokowane między Narwią i Bugiem gwardie carskie. Po wyjściu z Długosiodła armia polska podzieliła się na dwie kolumny. Pierwszą prowadził generał Jankowski na Sokołowo, drugą naczelny wódz, generał Skrzynecki na Czerwin. 17 maja 1831 roku obie kolumny zbliżyły się do rzeki Orz. Carski generał Biström próbował powstrzymać polskie oddziały i zajął pozycje pod Czerwinem. Działami obsadził pobliski most pod Czerwinem i czekał na rozwój wydarzeń. Dochodząc do Czerwina naczelny wódz Skrzynecki zaczął uprawiać niezrozumiałe dla żołnierzy i oficerów manewry. Wskutek jego nieudolnego dowodzenia Polacy popełnili błąd, który miał wpływ na późniejszą klęskę pod Ostrołęką w dniu 26 maja 1831 roku. Zamiast sforsować rzekę Orz pod Czerwinem i dopaść uciekające gwardie carskie polscy żołnierze pomaszerowali wzdłuż rzeki Orz do odległego o kilka kilometrów Sokołowa. Po naprawieniu mostu i znalezieniu brodu na rzece pod Sokołowem jednostki polskie rozpoczęły pogoń. Polska jazda próbowała bezskutecznie dogonić nieprzyjaciela. Zacięte walki przerwała noc. W drewnianych dworku w Księżopolu stanął sztab wojsk polskich z generałami Skrzyneckim i Prądzyńskim. 25 maja 1831 roku przybył z wojskiem do Pisk feldmarszałek carski Iwan Dybicz. Doszło do połączenia jego wojsk z gwardiami. Przemarsze wojsk carskich doprowadziły do wybuchu epidemii w Królestwie Polskim, w samej tylko parafii czerwińskiej choroba pochłonęła 174 osób.
            Do wybuchu powstania styczniowego właścicielami Czerwina byli Łubieńscy. Córka Stanisława Klickiego Anna została żoną Jana Łubieńskiego. Nowy dziedzic czynnie zaangażował się w powstanie listopadowe. Organizował magazyny żywności. Pracował w intendenturze armii polskiej. Staraniem Łubieńskich powstała cukrownia w Grodzisku. Na potrzeby fabryki doprowadzono z Gucina do Grodziska linię kolejową. Szukając oszczędności w majątku za przyzwoleniem dziedzica Łubieńskiego zarządcy dóbr grodziskich, w skład których wchodził Czerwin prowadzili spory z miejscowym probostwem czerwińskim. Apogeum konfliktu przypada na przełom lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XIX wieku. Spór dotyczył ograniczania probostwu przez dwór wolnego wyrębu drzewa na opał, budowlę i naprawę budowli kościelnych oraz użytkowania gruntów dworskich, do których prawo miała plebania na mocy przyznanych jej praw w przeszłości.
            Kolejnym wydarzeniem, które odcisnęło swoje piętno na dziejach tutejszych wsi było powstanie styczniowe, które miało miejsce w latach 1863-64. W okolicy Czerwina stoczono dwie potyczki. Pierwsza z nich rozegrała się z 4 na 5 maja 1863 roku pod wsią Stok. Dowodzony przez Mystkowskiego oddział powstańczy zaatakował, a następnie rozbił kolumnę wojsk carskich księcia Tichomirowa. W wyniku krwawej walki poległo 31 żołnierzy i podoficerów oraz dwóch oficerów carskich. Po stronie polskiej straty były mniejsze. Do drugiej krwawej potyczki z nieprzyjacielem doszło 12 października 1863 roku pod Księżopolem. Po stronie carskiej zginęło 38 żołnierzy. Wśród powstańców było 6 zabitych.
 W powstaniu styczniowym wzięło udział wielu mieszkańców parafii czerwińskiej i piskowskiej. Urodzony w Grodzisku syn komisarza dóbr grodziskich Feliksa Boguskiego –Henryk Daniel należał do władz powstańczych. Za działalność niepodległościową został zesłany na cztery lata do Szadryńska w guberni permskiej. Na liście zbiegłych znalazł się 20-letni Jan Chrostowski, który był dowódcą oddziału powstańczego w pobliskiej gminie Troszyn. Za zabicie żandarma carskiego został pojmany, osądzony i powieszony na oczach zgromadzonych mieszkańców gminy piskowskiej pod wsią Nadbory.  
            Po upadku powstania styczniowego władze carskie utworzyły gubernię łomżyńską. Włączyły do niej powiat ostrołęcki, w skład którego wchodził Czerwin. W 1867 roku miała miejsce w osadzie podniosła uroczystość związana z konsekracją kościoła czerwińskiego przez biskupa płockiego Wincentego Popiela.
        W 1877 roku Czerwin stanowił własność Augustyna Schürra. W tym czasie wieś liczyła blisko tysiąc mieszkańców. W osadzie znajdowała się siedziba gminy i parafii. Był tu murowany kościół, drewniana synagoga, sąd gminny okręgu trzeciego, szkoła początkowa oraz stacja pocztowa. W Czerwinie mieszkali między innymi kowale, stolarze i murarze.
         Pod koniec XIX wieku Czerwin utracił szansę dalszego rozwoju. Sprzeciw miejscowego dziedzica sprawił, iż władze carskie dokonały korekty założeń budowy kolei nadnarwiańskiej, która pierwotnie miała biec przez Czerwin i Jelonki. Sprzeciw właściciela Czerwina sprawił, że linię poprowadzono przez Gucin i Gocły. W konsekwencji zamiast dwutorowej linii zbudowano jednotorową.
            W 1905 roku cała parafia czerwińska i Czerwin pogrążone zostały w żałobie. Zmarł dziedzic okolicznych wsi Wawrzyniec Andlauer. W pamięci miejscowej ludności zapisał się jako doskonały gospodarz. Był absolwentem politechniki oraz kapitanem francuskich wojsk inżynieryjnych. Dzielnie walczył w wojnie francusko-pruskiej w 1870 roku. Był Kawalerem Legii Honorowej.
            Latem 1906 roku doszło do zaburzeń rewolucyjnych w parafii czerwińskiej. Ich inspiratorem była Polska Partii Socjalistyczna, która zorganizowała trzydniowy strajk w pobliskim Grodzisku, którym zostali objęci robotnicy rolni majątku. Lewicowym agitatorom nie udało się jednak namówić do strajku pracowników cukrowni Grodzisk. W celu przeciwdziałania rozszerzania się strajku na inne majątki do Grodziska przybyła policja i wojsko carskie. Władze carskie pozostawiły we wsi rotę Symbirskiego Pułku Piechoty.
            W 1914 roku wybuchła I wojna światowa. W następnym roku ruszyła niemiecka ofensywa z Prus Wschodnich. Czerwin i okolice znalazły się w zasięgu ognia pruskiego. Po przeprawieniu się przez Narew żołnierze niemieccy parli ku wsi Czerwin i Piski. Do krwawych walk rosyjsko-niemieckich doszło na linii Gucin-Wojsze-Repki-Borowce-Rabędy. Po tych dramatycznych zmaganiach pozostały cmentarze wojenne w Chruśnicach, Gucinie, Czerwinie i Rabędach. Wojska carskie próbowały powstrzymać nacierające oddziały wroga. Wokół Grodziska budowały linie okopów, które przecinały pola dworskie. Cofające się na wschód wojsko carskie zniszczyło cukrownię w Grodzisku. Wiele rodzin polskich zostało ewakuowanych na wschód. Na zajętych przez wojska niemieckie terenach okupant prowadził rabunkową politykę. Nastał ciężki okres dla ludności. Władze niemieckie rekwirowały rosnące na polu kartofle. Unieważniały bez odszkodowania zawarte wcześniej umowy przyszłej sprzedaży ziemniaków. Rekwizycjom podlegał także zbiór siana i słomy.
            Fatalnie przedstawiał się bilans zniszczeń pierwszej wojny światowej w parafii czerwińskiej. Podczas toczących się działań wojennych uległa spaleniu ponad połowa parafii. Spora część ludności wyjechała do Rosji. Kościół czerwiński został poważnie uszkodzony (miał zerwany dach i ściany poprzebijane kulami armatnimi). Mimo ogromnych zniszczeń życie powoli wracało do normy.
 
     W niepodległej Polsce
 
Po odzyskaniu niepodległości Czerwin należał do powiatu ostrołęckiego i województwa białostockiego. Jeszcze nie ucichły echa pierwszej wojny światowej a Czerwin i okolice znalazły się na trasie marszu bolszewików eksportujących proletariacką rewolucję na zachód Europy. W związku z najazdem bolszewickim rejon Czerwina stał się na początku sierpnia 1920 roku miejscem przemarszu żołnierzy polskich. W osadzie zatrzymał się 101-szy pułk rezerwowy. Generał Wroczyński otrzymał rozkaz utworzenia dwóch grup w rejonie Nadbory- Czerwin- Ostrołęka celem powstrzymania nawały bolszewickiej napierającej na Warszawę. Mimo ogromnego zaangażowania bolszewickie hordy złamały opór polskich wojsk i wkroczyły na początku sierpnia 1920 roku do Czerwina. Na zajętych terenach wróg tworzył komitety rewolucyjne. Jeden z nich powstał 7 sierpnia w Czerwinie. Na jego czele stanął Wilnis. Podczas pobytu w Czerwinie bolszewicy zamienili miejscową świątynię na stajnię dla koni. Po klęsce pod Warszawą masy wojsk bolszewickich zaczęły cofać się na wschód. Teren parafii czerwińskiej stał się znów miejscem przemarszu wojsk nieprzyjacielskich. Śmiałego wyczynu dokonał w tych dniach rolnik Jan Gumkowski w Wólce Czerwińskiej. Wymontował śpiącym w stodole bolszewikom zamki z karabinów i powiadomił oddział polski w pobliskich Załuskach, który wziął do niewoli żołnierzy nieprzyjacielskich.
            Po odparciu bolszewików nastał okres spokoju. Według spisu powszechnego z 1921 roku w Czerwinie mieszkało 362 osoby. W osadzie mieścił się sąd gminny, poczta, szkoła powszechna, posterunek policji, urząd gminy, apteka, ośrodek zdrowia. Większość sklepów była w rękach żydowskich. W Czerwinie funkcjonowała należąca do Żydów ręczna gręplarnia. Osiem razy w roku odbywały się w osadzie targi, na które licznie zjeżdżali rolnicy z pobliskich wsi oraz handlarze z Ostrowi i Ostrołęki.
            Pochodzący z parafii czerwińskiej nauczyciele dzielnie walczyli o powszechny dostęp dzieci i młodzieży do oświaty oraz godziwe warunki nauki w szkołach. Jedną z tych osób, które niosły „kaganek oświaty” był Karol Kurpiewski ze wsi Załuski. Jako kierownik szkoły powszechnej w Ostrołęce opowiadał się po stronie biednych dzieci. Nieprzejednaną postawą oraz radykalnymi hasłami naraził się wpływowym urzędnikom pozostającym pod wpływem prawicy, którzy nie mogąc znieść jego poglądów usunęli go ze stanowiska. W obronie usuniętego kierownika szkoły wybuchł strajk szkolny, który prasa prawicowa określiła mianem „rewolucji w szkole”.
            Głośnym echem w powiecie ostrołęckim odbiła się w 1936 roku likwidacja gminy Piski. Mieszkańcy nie pogodzili się z tą decyzją i utworzyli komitet obywatelski, który pod przewodnictwem Czesława Sutkowskiego wyruszył do Warszawy, domagać się w kancelarii prezydenta RP oraz w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych jej przywrócenia. Postawa mieszkańców okolicznych wiosek zrobiła wrażenie na urzędnikach państwowych, którzy przysłali z Warszawy inspektora, aby zbadał możliwości ponownego utworzenia gminy. Do Czerwina i Troszyna przybył także wojewoda białostocki gen. Pasławski. Władze pozytywnie rozważyły prośbę ludności i utworzyły gminę Piski z sołectw wcześniej przyłączonych do gmin Czerwin i Troszyn.
            W okresie międzywojennym w Czerwinie mieszkała spora grupa ludności żydowskiej. Nad rzeką Orz znajdowała się drewniana bóżnica. Była też siedziba gminy żydowskiej. Mieszkał tu rabin oraz jego pomocnik szochet. Naprzeciwko bóżnicy stała mykwa.
            Przed wybuchem drugiej wojny światowej powiat ostrołęcki, w skład którego wchodził także Czerwin został wyłączony z województwa białostockiego i włączony do województwa warszawskiego.
            Pierwszego września 1939 roku wojska niemieckie zaatakowały znienacka granice państwa polskiego. Już na początku wojny nad Czerwinem i okolicą pojawiły się niemieckie samoloty. Po uchwyceniu przyczółka pod Chełstami Niemcy sforsowali Narew i wkroczyli na teren doliny Orza. Do krwawego starcia między oddziałami niemieckimi a polskimi z 3. Pułku Strzelców Konnych doszło w dniu 8 września 1939 roku pod Czerwinem, Dzwonkiem i Grodziskiem. Polscy strzelcy nie wytrzymali naporu Niemców i rozpoczęli odwrót ku wsi Rabędy. W potyczce poległo kilku polskich żołnierzy, którzy zostali pochowani na cmentarzu w Czerwinie. W wyniku działań wojennych część Czerwina uległa spaleniu. Od strony wsi Borek do Czerwina weszły oddziały niemieckie, które zaczęły podpalać wieś. Wówczas spalona została bóżnica.
Do potyczki z żołnierzami niemieckiej dywizji pancernej „Kempf” doszło 10 września 1939 roku pod Piskami, Księżopolem i Choromanami. Polskie szwadrony zajęły wieś Choromany oraz zdobyły Piski. Wiele niemieckich czołgów zostało zniszczonych. W odwet za poniesioną porażkę żołnierze dywizji pancernej ”Kempf” rozstrzelali kilkadziesiąt osób pod wsią Księżopole, Sokołowo, Laski i Rogowo.
            Druga wojna światowa spowodowała zagładę czerwińskich Żydów. Synagoga wypełniła się Żydami. Podczas modlitwy zgromadzona ludność rozpłakała się nad swoim biednym losem. Niemcy bezlitośnie zgładzili czerwińskiego rabina i szocheta oraz wielu innych mężczyzn i kobiet. W ten sposób przestał istnieć świat czerwińskich Żydów.
            W wyniku układu Ribbentrop-Mołotow parafia czerwińska została podzielona między Związek Radziecki i Trzecią Rzeszę. Czerwin znalazł się w niemieckiej strefie okupacyjnej. Od pierwszych chwili okupacji w mieszkańcach wsi rodził się opór wobec wroga. Na terenie Czerwina zawiązała się 29. Placówka Armii Krajowej „Czary”. Jej komendantem był Teofil Chojnowski pseudonim „Kuźnia” z Dzwonku. Z jego rozkazu dokonano zamachów na komendanta policji granatowej w Czerwinie Michała Flisa, który zwalczał szmuglerów na stacjach kolejowych Gucin i Gocły. Podczas okupacji niemieckiej na terenie gminy Czerwin działało również tajne nauczanie pod kryptonimem „Golesin”. Ośrodki nauczania znajdowały się w Jarnutach, Czambrowinie, Wojszach, Pasiekach. Uczono dzieci z pobliskich wsi oraz uciekinierów z Ostrołęki.
            Mieszkańcy Czerwina i okolic ginęli w obozach koncentracyjnych. W 1943 roku żandarmi i funkcjonariusze SS rozstrzelali w Czerwinie Józefa Podbielskiego. W dniu 25 stycznia 1944 roku hitlerowcy dokonali egzekucji 10 bezimiennych mężczyzn w Czerwinie. Na Pawiaku osadzony został przez Niemców i następnie zamordowany Władysław Taborski z Czerwina. Makabrycznego mordu dokonali hitlerowcy w sierpniu 1944 roku Nadborach. Załoga czołgu oddała strzał do ukrytych w kopie siana Polaków zabijając ich.
            Po uporczywych walkach w dniu 28 sierpnia 1944 roku żołnierze armii radzieckiej zajęli Czerwin i część przyległych wiosek. Podczas ofensywy żołnierze radzieccy rzucili do schronu na kolonii w Laskach granat, w którym przebywały żony Józefa, Jana i Czesława Malinowskich. W wyniku wybuchu kobiety poniosły śmierć. 
            Przebieg walk nad Orzem okazał się tragiczny dla Czerwina i okolic. Zniszczone wsie i spalone drzewa. Nawierzchnia dróg była skopana kulami i bombami. Przedwojenny drewniany most na rzece Orz pod Czerwinem został wysadzony minami przez cofające się oddziały niemieckie. Tylko kilka domów ocalało. Miejscowy kościół był uszkodzony pociskami artyleryjskimi. Podczas ofensywy pocisk uderzył w ścianę świątyni, w której przebywali mieszkańcy Czerwina. Kula przeszła na wylot, a ludzie cudem uniknęli śmierci.  
            Mieszkańcy okolicznych wsi brali udział w walce z Niemcami na różnych frontach drugiej wojny światowej. Józef Bruliński ze wsi Gostery zatknął 18 maja 1944 roku proporzec 12.Pułku Ułanów Podolskich na gruzach klasztoru Monte Cassino. Eugeniusz Mierzejewski ze wsi Nogawki zawiesił z kolegami w maju 1945 roku biało-czerwony sztandar na kolumnie Zwycięstwa w Berlinie. W bitwie pod Lenino w 1943 roku uczestniczył Stanisław Załuska ze wsi Łosie (doszedł do Berlina). Szlak bojowy od Kowna do Łaby przeszedł Franciszek Konarzewski z Wólki Czerwińskiej.
            W zajętym przez wojska radzieckie Czerwinie komendantem osady został kapitan radziecki. Wkrótce odbyły się tu wybory władz miasta Ostrołęki oraz członków sejmiku powiatowego. Na plebanii w Czerwinie miał swoją tymczasową siedzibę starosta ostrołęcki. To właśnie w tej osadzie przywrócił on jawność Państwowemu Gimnazjum i Liceum im. Króla Stanisława Leszczyńskiego. W Czerwinie mieściła się komenda Powiatowa MO oraz miał siedzibę sąd grodzki.
            Zdecydowana większość mieszkańców gminy Czerwin i Piski przejawiała wrogą postawę wobec władz komunistycznych. Dochodziło do krwawych walk. Do poważniejszego starcia partyzantów z funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa i NKWD doszło w sierpniu 1945 roku między Gniazdowem a Gosterami. Jadący samochodami ciężarowymi funkcjonariusze służb bezpieczeństwa zostali zaatakowani przez żołnierzy Armii Krajowej. Podczas trwającej walki partyzanci zabili funkcjonariuszy UB i NKWD.
            W nocy z 15 na 16 maja 1945 roku 40-osobowa grupa partyzantów (przebrana za żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego) zajęła posterunek MO w Czerwinie. Rannych zostało trzech milicjantów. W czerwcu 1947 roku posterunek MO w Czerwinie ponownie został zajęty przez partyzantów. Zginęło wówczas dwóch milicjantów. Partyzanci zajęli także urząd gminy, urząd pocztowy i gminną spółdzielnię.
            Walki zbierały krwawe żniwo do końca lat czterdziestych. W dniu 12 maja 1949 roku partyzanci zastrzelili we wsi Janki Młode wójta gminy Czerwin - Konstantego Rupińskiego.
            W 1954 roku władze komunistyczne dokonały reformy administracyjnej. Wojewódzka Rada Narodowa w Warszawie podjęła uchwałę w sprawie podziału gmin na gromady. W powiecie ostrołęckim utworzono między innymi gromady Czerwin, Jarnuty, Malinowo Stare, Piski, Suchcice. Działania te podjęto z myślą o przybliżeniu władzy ludowej do obywatela. W praktyce reforma sprowadzała się do wzrostu biurokracji.
            Trudny dla nauczycieli i uczniów szkoły czerwińskiej był rok szkolny 1958/1959. Wówczas to Ministerstwo Oświaty wystosowało pismo okólne w sprawie świeckości szkoły. Władze miejscowej szkoły otrzymały polecenie zdjęcia krzyży z sal lekcyjnych oraz zakaz dekorowania izb lekcyjnych emblematami religijnymi. Polecenie to było rygorystycznie przestrzegane.
            W 1964 roku w Czerwinie mieszkało 529 osób. W tym samym czasie mieściła się tu szkoła podstawowa, przedszkole, biblioteka, GRN, gminna spółdzielnia samopomoc chłopska, masarnia, agronomówka, lecznica dla zwierząt, zlewnia mleka, ośrodek zdrowia oraz będąca w budowie remiza strażacka.
            W 1972 roku Wojewódzka Rada Narodowa w Warszawie zlikwidowała dotychczasowe gromady i w ich miejsce powołała gminy. Czerwin ponownie stał się siedzibą gminy, w 1975 roku wszedł w skład województwa ostrołęckiego.
            W 1981 roku gmina Czerwin uzyskała zaszczytny tytuł mistrza gospodarności w województwie ostrołęckim. Było to duże wyróżnienie dla ówczesnych władz gminnych oraz mieszkańców okolicznych sołectw.
            W 1984 roku odsłonięto w Czerwinie pomnik poświęcony walkom żołnierzy 3. Pułku Strzelców Konnych pod Dzwonkiem, Grodziskiem i Czerwinem. Uroczystość miała podniosły charakter. Wzięły w niej udział rodziny poległych ułanów oraz przedstawiciele wojska, władz wojewódzkich, urzędu gminy Czerwin. Odsłonięcia pomnika dokonał wicewojewoda ostrołęcki Eugeniusz Nałęcz.
            Podniosła uroczystość religijna miała miejsce w Czerwinie w dniu 20 kwietnia 1986 roku. Parafię czerwińską nawiedziła kopia Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Wzdłuż drogi powiewały flagi polskie, watykańskie i maryjne. Miejscowi strażacy adorowali Obraz Matki Boskiej w czerwińskiej świątyni. Kościół został wypełniony wiernymi.
            Transformacja ustroju społeczno-politycznego po 1989 roku przyniosła zmiany w gminie Czerwin. Na mocy ustawy przywrócono gminom samorząd terytorialny. Odtąd stały się prawdziwymi gospodarzami na swoim terenie.
 Od kilkunastu lat wójtem gminy Czerwin jest Ryszard Gocłowski z Czerwina. W ciągu tych lat Czerwin zmienił swoje oblicze. Stał się piękniejszy. Przybyło w osadzie nowych firm. Tradycją stały się jarmarki czerwińskie organizowane każdego roku. Z szarej wiejskiej osady przeobraził się w malowniczą miejscowość.
            Duży wkład w pobudzanie i rozwijanie życia religijnego w Czerwinie i parafii włożył ksiądz kanonik Wojciech Kulesza, który od 1992 roku pełni funkcję proboszcza. W ciągu tych lat dał się poznać jako wspaniały kapłan i zarządca parafii. Swoją posługą kapłańską zasłużył sobie na miano jednego z największych proboszczów w dziejach parafii.
            Wielu mieszkańców okolicznych wsi dostąpiło wysokich godności w kościele. Pochodzący z Pisk Tadeusz Gocłowski został arcybiskupem, metropolitą gdańskim. W maju 1993 roku przeorem Jasnej Góry został ojciec Szczepan Kośnik z Wólki Seroczyńskiej.
            W Czerwinie prężnie działają organizacje społeczne. Jedną z nich jest Ochotnicza Straż Pożarna. W uznaniu jej zasług prezes Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Waldemar Pawlak nadał jej złoty medal.
            Mimo iż miejscowość od sześciu wieków posiada status wsi wyróżnia się na tle okolicznych ośrodków gminnych i parafialnych. Układem architektonicznym przypomina miasteczko. W okresie międzywojennym wymieniano Czerwin jako „osadę miejską”. Status ten w powiecie ostrołęckim posiadało jedynie Goworowo i Myszyniec.
Podstawową barierą, która w ciągu stuleci ograniczała rozwój Czerwina była przynależność wioski do dóbr prywatnych. Dziedzice, których było wielu w historii osady nie byli zainteresowani jej rozwojem. Bardziej troszczyli się o pomnażanie własnych dochodów.

O Nierodzie

W jednej ze ścian zabytkowego kościoła w Czerwinie znajduje się po lewej stronie ołtarza płaskorzeźba. Płyta przedstawia wykutego w brunatnym, chęcińskim marmurze rycerza w pozycji leżącej, trzymającego w ręku oficerski buzdygan. O szlacheckim pochodzeniu rycerza świadczą umieszczone nad postacią w czteropolowej tarczy herby: Ostoja, Prawdzic, Ślepowron i Lubicz. Przekazywania z ust do ust wsród miejscowej ludności legenda utożsamia postać z płaskorzeźby z tajemniczym rycerzem zwanym przez mieszkańców okolicznych wiosek Nierodem. Nazwa pochodzi stąd, iż rycerz urodził się w sposób nienaturalny. Wydobyty został z łona już nieżyjącej matki. Uratowany od śmierci ogłosił się nieśmiertelnym. Według legendy Nierod był dziedzicem pobliskiego Grodziska. Słynął z odwagi i nieludzkiej siły. Za życia dokonywał wielu nieludzkich czynów. Jego okrucieństwa stały się znane poza granicami parafii Czerwin. Tradycja głosi, iż pewnego razu założył się ze swoimi przyjaciółmi w karczmie, iż podniesie olbrzymi głaz leżący za Czerwinem. I dokąd go zaniesie tam stanie granica jego włości. Podobno niósł go w stronę wsi Wojsz. Na widok zbliżającego się rycerza ludność wysłała śmiałka, który podkradł się niepostrzeżenie do Nieroda i przeciął rzemień opasujący głaz. Kamienna bryła spadła na ziemię pod Wojszami, zaś mieszkańcy uniknęli jarzma niewoli. Jeszcze dziś są tacy, którzy twierdzą, że znajdujący się w pobliżu Wojsz kopiec, to rzekomy kamień Nieroda. W rzeczywistości jak wykazały badania archeologiczne, jest to kurhan z I-IV wieku n. e. Inni twierdzą, że ów kamień, który niósł na rzemieniu Nierod, znajduje się przy drzwiach wejściowych kościoła czerwińskiego. Przekazy ustne głoszą, że Nierod miał wrogów, którzy wielokrotnie próbowali go zabić. Rycerz chodził w zbroi. W końcu udało im się go zgładzić. Podczas Mszy Świętej zdejmował na chwilę hełm, aby oddać pokłon Najświętszemu Sakramentowi. Ukryty na chórze czerwińskiego kościoła nieprzyjeciel wypuścił strzałę w kierunku Nieroda. Być może strzała została wysłana przez kusznika, bądź łucznika. W przypadku tego pierwszego miała większą siłę rażenia. Zabójstwa zapewne dokonał zawodowy morderca, który doskonale posługiwał się bronią i nie bał się konsekwencji w przypadku chybienia. Nierod wyzionął ducha. Do końca był o swej nieśmiertelności przekonany. Według innej wersji rycerz zginął obok kościoła, gdy przechodząc zdjął hełm. Ukryty w pobliżu nieprzyjaciel oddał do niego strzał z łuku. Nieco inne okoliczności śmierci rycerza podaje Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich: „Podanie do tego pomnika jest, jakoby to był nagrobek jakiegoś szlachcica, który wydobyty będąc w chwili urodzenia swego z łona już nieżyjącej matki, uroił sobie, że nie narodziwszy się wcale, nie powinien był umierać, i na ten rachunek na wszelkiego rodzaju bezprawia się puścił. Król (podanie milczy, który) wysłał naprzeciw niemu wojsko, które go w jakimś zameczku obległo. Oblężony, nie mogąc się stamtąd wydostać, zamknąć się musiał w wieży, w której głodną śmiercią życia dokonał, będąc do końca o swojej nieśmiertelności przekonanym”. Ta ostatnia wersja wydaje się bardziej prawdopodobna. Ma swoje potwierdzenie w tutejszym krajobrazie.
W pobliżu osady Dobki Nowe znajdują się na skraju sosnowego lasu o nazwie Borek dwie wyschnięte sadzawki: „Na zamku” oraz „Zapadnięty kościół”. Sadzawka „Zapadnięty kościół” to prawdopodobnie wieża, na której szczycie strażnik obserwował zbliżającego się przeciwnika. Sadzawka „Na zamku” to miejsce, gdzie miszkał rycerz. Cały teren pokrywały dookoła lasy, które ciągnęły się od Dobków Nowych, Żmijowa, Filach i Wólki w kierunku Troszyna i Kleczkowa, przechodząc miejscami w bagna i moczary. O tym, iż była tu kryjówka zabójców, świadczy także nazwa topograficzna zagajnika „Grzechotań”, który znajduje się zaledwie 200-300 metrów od sadzawki „Na zamku”. Etymologiczne pochodzenie wyrazu składającego się z dwóch słów grzech i stan świadczy, iż była tu kryjówka zbójców. Stanami, siedliskami (po łacinie area) nazywano obszary położone w puszczy. Po dawnej wieży (zapadniętym kościele) pozostało jedynie wgłębienie w ziemi. Po latach „Zapadnięty kościół” zaczął kojarzyć się okolicznym mieszkańcom ze światynią czerwińską, gdyż była najbliżej. Nieoceniony w swych dociekaniach historycznych Henryk Syska z Damięt koło Goworowa, podaje w książce pt.: W dolinie Orza, iż w okolicach Śniadowa przetrwała opowieść o Pysznym Janku, który grasował ze swoją bandą w zamierzchłej przeszłości. Ów rozbójnik słynął z okrucieństwa. Grabił i mordował na równi: biednych i bogatych. W końcu władca wysłał przeciwko niemu oddział zbrojnych. Długo trwały boje z bandą Pysznego Janka, która doskonale znając teren, chroniła się wśród ostępów leśnych. Wreszcie ktoś wpadł na pomysł, aby wyciąć las, który był naturalnym sprzymierzeńcem rozbójników. Gdy pod uderzeniem toporów padły ostatnie galaki dopadnięto Pysznego Janka z watahą. Wysłana przez łucznika strzała śmiertelnie ugodziła rozbójnika, który padł martwy na ziemię. Być może Nierod i Pyszny Janek to ta sama osoba. Podanie głosi, że Pyszny Janek zginął w pobliżu źródeł Orza. Zagajnik „Grzechotań” oraz sadzawki „Na zamku” i „Zapadnięty kościół” również znajdują się w pobliżu jego źródeł. Na początku XVII wieku Czerwin należał do Jakuba Grodzickiego. W 1609 roku zmarł i został pochowany w miejscowej świątyni. W dokumentach zachowała się ciekawa wzmianka dotycząca umiejętności medycznych Jakuba Grodzkiego, która stwierdza, iż był „(...) w medycynie dobrze przepolerowany (...)”. Ów dziwny zwrot oznacza, iż Jakub Grodzicki zajmował się chirurgią i mógł przyjąć poród oraz uratować Nieroda od niechybnej śmierci. Brak napisu w dolnej części płaskorzeźby można wytłumaczyć zaniedbaniem ze strony syna, który zapomniał umieścić odpowiedni napis pod płaskorzeźbą, aczkolwiek ufundował zmarłemu ojcu w 1640 roku drugi proporzec. Legendarny Nieród mógł nosić nazwisko Lenartowski albo Grodzicki. Może był jednym z członków rodziny Grodzickich? Interesująca jest nazwa wsi i lasu w okolicy Grodziska i Dobków Nowych. Znajdująca się w pobliżu Grodziska wieś Borek, nosi tę samą nazwę, co sosnowy las graniczący z sadzawkami „Na zamku” i „Zapadnięty kościół”. W 1578 roku w aktach odnotowano dziedziców wsi Borek(ziemia nurska) Jana i Floriana Grodzickich. W dokumentach występuje też Stanisław Grodzicki, dziedzic na Grodzisku. Wydobytym z łona nieżyjącej matki dzieckiem mogli zaopiekować się Grodziccy. W ich dobrach mógł spędzić dzieciństwo i lata młodzieńcze. Gdy podrósł, prawdopodobnie przeniósł się do swego rodzinnego majątku Lenarty. Zagadkę tajemniczej płaskorzeźby rozwiązał dopiero odnaleziony w Archiwum Diecezjalnym w Płocku wiersz. Przepisał go w 1781 roku z żałobnego proporca biskup Michał Jerzy Poniatowski. Dzięki niemu możliwe stało się rozszyfrowanie zagadkowej postaci na płaskorzeźbie. Wiersz o dziedzicu Czerwina Jakubie Grodzickim przeleżał w zapomnieniu kilka stuleci. W końcu, po latach, został ponownie odkryty dla potomnych. Zdumiewa on swoją orginalnością. Jego treść nawiązuje do poezji Jana Kochanowskiego.
                                       „Tysiąc sześćsetnego dziewiątego lata
                                 Człek zacny Ostojczyków schodzi z tego świata
                               Sześćdziesiąt i siedem razy dorocznie swe słońce
                                 Rozpuszczało promieni swych świetne końce
                                      Onemu niż go Parki podziemne dostały
                                    Dnia dwudziestego marca wiek niedoskonały
                                     Jakuba Grodzickiego co leży w tym grobie
                                      Który dał za żywota sam zmurować sobie
                                     Urzędu nie chciał mieć nigdy przysięgłego
                                   Umarł urząd trzymając wójtostwa łomżyńskiego
                                     Ten tu Czerwin kupiwszy do kościoła tego
                                    Na Zaorzu część kupił sprzedał kupna swego
                                     Żył skromnie był pełen u wszystkich miłości
                                    Żył nie umrze, kto żyje w przystojnej skromności
                                       Piotr Jakub Grodzicki podkomorzy różański
                                                     Ten sprawił proporzec
                                        Syn z miłości ku ojcu któremu racz Boże
                                                        Otworzyć swój Dworzec
                                    Stary zdjąć rozkazawszy miesiąca września dnia dziewiątego
                                        Nowy zawiesił roku tysiąc sześćsetnego czterdziestego”.
 
Mimo upływu wieków legenda o Nierodzie nadal nie schodzi z ust mieszkańców parafii czerwińskiej. Postać rycerza do dziś intryguje ludzi z doliny Orza.
w/g książki Jana Boguskiego
 
 
 

 
O rzece Orz
 
Inna legenda, a może bajką, jest legenda o rzece Orz podana przez Tomasza Chudzińskiego. W pewnej królewskiej rodzinie przyszła na świat córka, której dano imię Narew. Gdy po latach wyrosłą na wielkiej urody pannę, postanowiono wydać ją za mąż, oczywiście za człowieka wysokiego rodu. Serce pięknej panny biło jednak dla Radosława, młodego chłopca, który po kryjomu przyjeżdżał z dalekich stron, hen z północy. Cóż, kiedy Radosław był tak biedny, że nie stać go było na kupno konia. Siedząc na małym koniku, wyglądał przy rycerzach, dosiadających, rasowych rumaków, jak niski jałowiec przy wysokich sosnach. Jednym z owych bogatych i pewnych siebie rycerzy był Czarny, przybysz ze wschodnich rubieży kraju. Jemu właśnie rodzice Narwi przeznaczyli swą jedynaczkę za żonę. W owych czasach taka decyzja była ostateczna. Zrozpaczonej Narwi pozostało tylko pożegnać się z ukochanym. Na dzień przed ślubem zdołała się wymknąć z zamku i wybiec do Białej Puszczy, gdzie czekał na nią po raz ostatni Radosław ze swym konikiem. Niestety w zamku królewskim wykryto nieobecność Narwi i wyruszono jej tropem. Pierwszy odnalazł uciekinierkę, sam jej narzeczony, rycerz Czarny. Przerażona Narew z płaczem przyznała się do swej miłości i błagała Czarnego, by zrezygnował z małżeństwa. Bezlitosny rycerz, siedząc na swym wspaniałym i silnym koniu, natarł na Radosława, który ledwie zdołał dosiąść swego konika i osłonić się tarczą. Śmierć zajrzała w oczy ukochanego Narwi, ale dobrzy bogowie zlitowali się nad parą kochanków i zamienili ich w rzeki-Narew i Orzyc, który otrzymał imię od wiernego konika Radosława. Czarny, dysząc z bezsilnej wściekłości, pojechał po rade do złego czarownika. „Jeśli chcesz zemsty, sam musisz stać się rzeką”- powiedział czarnoksiężnik. Rycerz Czarny zgodził się na wszystko i został wraz z koniem zamieniony w rzekę Orz. Ale złe moce okazały się słabsze od dobrych i pyszny rycerz i jego wspaniały rumak stali się rzeką mniejszą i słabszą nie tylko od Narwi, ale nawet od Orzyca. Na próżno od setek i tysięcy lat Orz chce dokonać zemsty na Narwi i Orzycu. Przy królewskiej Narwi jest tylko nic nie znaczącą rzeczułką. Obojętnie przyjmuje Narew wody Orza, a potem skręca na zachód, gdzie czeka na nią przybysz z północy, ukochany Orzyc.
 
 

 

  

 


 

Urząd Gminy Czerwin

czynny od poniedziałku do piątku w godz. 7.30 do 15.30

Adres: Plac Tysiąclecia 1, 07-407 Czerwin

 

Numer konta: 08 8922 0009 0000 0101 2000 0010

 
 
 
.

Kod banera:

Inne z branży

[ zamknij ]

Opinie

i komentarze

my blog; WaiDKocsis: Excellent weblog here! Also your site loads up fast! What host are you currently the utilization of? Can I become your associate link for your host? I wish my website loaded up as fast as yours lol
My web-site ... HansJHilding: Great article, just what I was looking for.
FejsOpisy: świetna sprawa, polecę znajomym;)
Here is my website :: Unlocked Cell Phones: We're a group of volunteers and starting a new scheme in our community. Your website providxed us with valuable info to work on. You've done a formidable job and ourr whole community will be thankful to you.
Andrzej Bednarz: Euro Renoma to wspaniała inicjatywa, pozwalająca wypromować się solidnym i godnym zaufania przedsiębiorcom. Jesteśmy w rejestrze od niedawna, korzystamy z materiałów Akademii Euro Renomy i dzięki temu się rozwijamy. Wspaniała sprawa!

Dodaj

Twoją opinię

Zamknij

Ten serwis internetowy wykorzystuje pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies m.in. do celów reklamowych i statystycznych. Mogą stosować je też współpracujące z nami firmy - m.in. reklamodawcy.

W przeglądarce internetowej, w której otwierasz nasz serwis możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies.

Korzystając z tego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies wyrażasz zgodę na ich używanie i zapisywanie w pamięci urządzenia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.